Ślub Jessicy i Szymona 30.09.2017

We wrześniu podróżujemy. Byliśmy  na weselu w Zakopanem, tydzień później jechałam na konferencję dla nauczycieli szkół specjalnych do Brennej, niedaleko Szczyrku. 29.10 przyszedł czas na Nowy Sącz. Żenił się mój jedyny chrześniak Szymon, z uroczą dziewczyną o imieniu Jessica. Panna Młoda wystylizowana była na Elzę z Krainy Lodu, przynajmniej tak stwierdziły zachwycone dzieci. To było bardzo udane wesele. Miło było spotkać się z Rodziną, oraz poznać bardzo sympatycznych ludzi. Szczególnie Alicja miała możliwość poznania  swoich kuzynek i kuzynów. Być może nigdy już ich nie zobaczy, gdyż mieszkamy w różnych częściach Polski i nie utrzymujemy bliższych kontaktów, ale chociaż wie że są i jak wyglądają.
Zabraliśmy ze sobą nie tylko Alę, ale także Wojtka, Nicolę i Kasię. Nicola pół wesela przetańczyła, a drugie pół przestała przy czekoladowej fontannie. Zmęczona, o 23 poszła spać. Wojtek, nie tańczył, natomiast obsługiwał expres do kawy i herbaty oraz jadł owoce, które docelowo miały skonsumowane z  czekoladą. Kasia spała w wózeczku przy naszym stoliku.  Z Kasią żadna z naszych opiekunek nie chciała zostać. Mała, systematycznie łapie bezdechy.  Na szczęście wyjazd odbył się bez zdrowotnych epizodów. Do Nowego Sącza dojechała rodzina z Bieszczad, która zastanawia się nad wzięciem Kasi do rodziny zastępczej długoterminowej. Zapoznali się z dokumentacją i poznali dziecko. Teraz się zastanawiają. Bardzo byśmy chcieli by dali Kasi szansę :-))) To dziecko fajnie rozwija się społecznie. Jeśli nie znajdzie się rodzina czeka Kasię dom pomocy społecznej- szkoda by było :-(((
dsc_0879jpg

dsc_0974jpg