15 lat razem :-))) 21.06.2018

 21.06. obchodziliśmy piętnastą rocznicę ślubu. Jak te piętnaście lat szybko minęło:-))) Wiele pięknych wspomnień, troje dzieci. Jest co świętować.
Miało być tak pięknie...:-))) Mieliśmy plany na ten dzień.... Zamówiona Msza Św... Przez dwie noce piekłam ciasta na wieczorne spotkanie z przyjaciółmi; jabłecznik i malinowiec. Niestety... Okazało się że naszą piętnastą rocznicę ślubu musimy spędzić w Instytucie Pediatrii. W nocy z 20/21.06 Kasi wypadł PEG. Gdy zaczęłam karmić ... zamiast do żołądka, mleko wypływało ... w ubranie...  Urwał się grzybek, który przytrzymywał PEG w żołądku. Niestety, zawsze jest to sprawa pilna, gdyż otwór przez który dren wchodzi do żołądka zasklepia się bardzo szybko. Ciasto w piekarniku, ja włosy mokre, świeżo umyte... a tu trzeba pilnie jechać do szpitala. Po drugiej w nocy stanęliśmy przed obliczem chirurga. Pani Doktor założyła cewnik Fo-leja, do tego o za wąskim przekroju i kazała skontaktować się z poradnią żywieniową. W wypisie napisane: dziecko nie wymaga hospitalizacji. Nie odpuściliśmy tak łatwo. Rano stawiliśmy się na izbę przyjęć ponownie. Kasia została przyjęta na gastroenterologię. Na szczęście... Przy zakładaniu nowego pega okazało się, że grzybek utknął w przełyku. Wyciągał go wezwany laryngolog. Ja musiałam iść do pracy. Przy Kasi został Adam. Z trudem zdążyliśmy na Mszę, Po niej odbyło się zaplanowane spotkanie z  przyjaciółmi. Kochani, dziękujemy Wam, że byliście z nami tego dnia:-))) Dziękujemy za piękne filiżanki, kwiaty, czekoladki:-)))