Dolomity 30.06.2018

Dotarliśmy do Bressanone, w Dolomity. To jedno z najpiękniejszych miejsc w jakich kiedykolwiek byłam. Dawno nie byliśmy w górach, a tak je kochamy. Będąc tam dwa pełne dni, trzeba wybierać... nie da się być wszędzie i zobaczyć wszystkiego :-( Objechaliśmy więc bardzo rozległy park narodowy. My - łowcy widoków :-))) W zasadzie co chwilę można by zatrzymywać się i podziwiać. Samochodem wjechaliśmy na 2200... to przecież tyle co polskie Rysy... Wjechaliśmy też ekstremalną kolejką  na szczyt skalnej góry... i znaleźliśmy się w innym świecie... 3000 npm... 13 stopni, śnieg, przepaście.. wspinacze z czekanami  i widoki zapierające dech w piersiach... A My w adidasach i krótkim rękawku... Nicola, z tabletem w rękach.. hihi wyglądaliśmy przynajmniej dziwnie... Tak dawno nie byliśmy w górach, że aż zapomnieliśmy o podstawowych zasadach... bluzy mieliśmy - w samochodzie na dole. Zresztą nigdy nie byliśmy w tak wysokich górach. Powspinaliśmy się trochę i pochodziliśmy tam, gdzie rozsądek pozwalał chodzić. Te góry budzą respekt. Niestety nie byliśmy przygotowani sprzętowo na to by zejść szlakiem na dól:-( Po takich górach nie chodzi się w trampkach. Dzieci musiałyby mieć specjalną uprząż asekuracyjną. Grzecznie więc zjechaliśmy kolejką :-))) Może kiedyś...

20180630_141056jpg36473999_2022440504455879_3452831308558893056_njpg20180630_143213jpg20180630_143125jpg
To właśnie ten szlak w dól :-))) ----------------->
To co na dole - równie piękne.


20180630_120215jpg20180630_124422jpg20180630_114003jpgPolecamy to miejsce. Zresztą pogranicze włosko-austriackie całe jest piękne... i cenowo porównywalne z polskim Zakopanem. Tyle że dużo mniej ludzi :-))) Nie idzie człowiek za człowiekiem na szczyt:-)))  Nocowaliśmy w Winzentinum -   internacie gimnazjum i szkoły muzycznej. Nocleg 60 zł od osoby w pokoju z łazienką ze śniadaniem w warunkach internackich.  Najdroższy jest dojazd i dość drogie są kolejki na szczyty pośrednie. Z nich ciągną się szlaki w wyższe partie Dolomitów. W zasadzie wszyscy korzystają z kolejek, by potem wędrować szlakami... Jadą więc kolejką rowery górskie i inny sprzęt...  Lidl jest  trochę droższy niż w Polsce, a w nim przepyszne arbuzy...

Wieczorem pochodziliśmy po miasteczku. Miasteczko jest zadbane i urokliwe.




20180630_193133jpg20180630_195451jpg