Przystanek Rzym 3.07.2018

Kto raz był w Rzymie - do niego wraca. Gościmy u mojej przyjaciółki Urszuli  w Wiecznym Mieście. Urszulo dziękujemy :-))) Odwiedziliśmy już Bazylikę Św Piotra i grób św Jana Pawła II. Co czwartek jest w tym miejscu Msza dla Polaków. Adam z Wojtkiem wspiął się na kopułę Bazyliki. Byłam dumna, że Wojtek dał radę i to bez marudzenia :-) Z stamtąd można zobaczyć  dom Św Marty, gdzie mieszka i pracuje papież. Niestety nie będzie nam dane spotkać papieża Franciszka. W lipcu nie ma audiencji generalnych :-(. Pogoda typowo rzymska. Upał ok 35 stopni w cieniu i wilgotno... Oblepia po pięciu minutach... dlatego wędrówki możliwe są tylko rano i wieczorem. 

Rzym to miasto skrajności. Zapierające dech w piersi widoki, urokliwe fontanny na placach, tratorie i kawiarenki. Pachnie kawą, pizzą. To targowiska pełne zapachów przypraw i owoców. To wielokulturowość, która nie przeszkadza. Rzym to także brud, śpiący w przejściach bezdomni, zapach moczu i potu... Wielu z nich to Polacy. Rzym to tłok na ulicach i blokowiska lub kamienice, gdzie tłoczą się w małych mieszkankach duże rodziny. Okno w okno- balkon w balkon. Rzym to emigranci z Afryki i Azji, sprzedający turystom wszystko co tylko się da: wodę, torebki, chińską tandetę, usługi... nieustannie uciekający przed policją. Rzym to skutery, poobijane samochody i korki. By jeździć po Rzymie trzeba mieć wprawę i refleks.Taki jest Rzym. Warto go zobaczyć i warto do niego wracać.


IMG-20180703-WA0010jpg
Tu mieszkamy. Nasz dom zaznaczony jest czerwonym kółkiem.


20180702_193633jpg
Wieczorny spacer po Rzymie.


20180703_095428jpgDSC_1148JPGo
ogrody Watykańskie
DSC_1150JPG
Dom Św Marty - tu mieszka papież
20180703_110806jpg20180705_1209060jpg20180705_122705jpg20180705_113805jpg20180705_222542jpg20180705_212829jpg