Rodzinny weekend na targach Happy Baby; Hobby 8.10.2017

Wybraliśmy się dzisiaj całą naszą, liczną rodziną,  AUTOBUSEM MPK,  na targi Happy Baby, by podpatrzeć, nowe,  ciekawe rozwiązania  dotyczące opieki nad dziećmi. O dziwo w 59 zmieściły się dwa wózki czworacze :-)))  Byłam odrobinę zawiedziona tegorocznymi targami. W tym roku więcej było stoisk związanych z rodzinną rozrywką niż wystawców. Były wózki, hihih nie czworacze...,  super dostawki do wózków - dla drugiego dziecka, z przemiłą Panią przy tym stoisku,  zabawki. To co było dla nas nowością to termometry do stałego mierzenia temperatury  i lokalizatory, które można przyczepić do kluczy, ale także wszyć dziecku w kurtkę. Myślimy czy nie kupić takiego dla Wojtka. Bywa, że droga powrotna ze szkoły zajmuje Mu bardzo dużo czasu... Niestety,  nikt nie wystawiał leżaczków, bujaczków, zabezpieczeń... szkoda. Nikt też nie pomyślał by do hali, w której wystawia się sprzęt dla małych dzieci, można było wjechać wózkiem. Nawet kilka schodów dla dwóch czworaczych wózków to problem. Na szczęście znaleźli się Panowie, którzy zechcieli pomóc. Sam wózek sporo waży, nie licząc dzieci. Generalnie spotykaliśmy się z sympatią. Jak zwykle ludzie bardziej lub mniej ukradkiem robili nam zdjęcia i kręcili komórkami. Cóż - taki już los "wielodzietnych." Tylko jedna Pani w dziale hobby wyraziła głęboką dezaprobatę :-(  Nataszka przestraszyła się papug i płakała.  Do tego dołączyło się zmęczenie... Trudno ją było uspokoić. To niestety nie spodobało się owej Pani...  Zarzuciła nam, że nie opiekujemy się dziećmi :-(  To są dla nas  trudne momenty. Niestety gdy jest tyle dzieci w wózku nie da się wszystkich na raz nosić.  Każdy z nas ma tylko dwoje rąk :-( . Gdy wyjechaliśmy ze zgiełku i tłoku Natasza przestała płakać, za to zaczęła Nicola, gdyż koniecznie chciała zabrać do domu "Nemo"  z  akwarium morskiego... na nic nasze tłumaczenia że ta rybka w naszym akwarium nie miałaby szansy przeżyć :-(. Nicola jest fanką bajki "Dory, gdzie jesteś"?
Znów dzisiaj doświadczyliśmy, że aniołowie nas strzegą. Gdy ogarnialiśmy dzieci po powrocie, Kasia dostała kolejnego bezdechu, na szczęście Nicola była w pobliżu i zauważyła. Przybiegła powiedzieć że trzeba ją ratować. Dzisiaj wystarczyło podać jeden oddech. 
Dziękujemy Księdzu Robertowi Korbikowi i Caritas parafii pw. Zwiastowania Pańskiego za zeszyty i  inne akcesoria szkolne :-)))


dsc_1146jpgdsc_1143jpgdsc_1144jpgdsc_1162jpg